VIVA

Napisz list do National Geographic w sprawie promocji korridy!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Polskie wydanie magazynu National Geographic opublikowało artykuł na temat tak zwanych walk byków, nie podając jednakże co dokładnie dzieje się przed walką, jak byki oraz konie są powolnie torturowane aby spodobać się publiczności złożonej z sadystycznych barbarzyńców. Kolejny artykuł pod tytułem &#8222;To co najlepsze w Andaluzji: Corridy, flamenco …&#8221; ukazał się w tym samym magazynie w marcu tego roku, był swoistą promocją walk byków w Hiszpanii (oraz w każdym innym kraju).<br />Jest zadziwiające, że szanujący się, kulturalny i edukacyjny magazyn zamiast nawoływać do zaprzestania tortur i wykorzystywania zwierząt, przedstawia te zjawiska jako swoistą &#8222;fiestę&#8221; nie wyjaśniając na czym ta krwawa i bestialska &#8222;zabawa&#8221; naprawdę polega.

Zachęcamy do wysyłania listu do redakcji NG o następującej treści:
do: mailto:ngm@nationalgeographic.pl

<i>Szanowna Pani Redaktor,
Przerażona/y odkryłam/em w jednej z tego rocznych edycji magazynu National Geographic Polska, aż pięciostronicowy materiał na temat sadystycznych hiszpańskich &#8220;walk byków&#8221;.

Opinia publiczna nie wie, że byki są torturowane przez 3 dni przed &#8220;walką&#8221;. Następnie zwierzęta te są maltretowane na wiele sposobów: są przetrzymywane w ciemnościach przez wiele dni, tak więc gdy są wypuszczane na arenę są oślepione światłem, na ich oczy kładzie się wazelinę tak aby miały zamazany obraz świata, wazelinę nakłada się także na ich nozdrza aby miały problemy z oddychaniem. Przed walką byki są bite po żebrach workami z mokrym piachem oraz głodzone, aby były osłabione na czas walki. Zatem zanim przyjdzie pora wypuścić je na arenę, są one już bardzo słabe.
Następnie wbija się im szydełka bądź igły w genitalia, oraz polewa terpentyną kopyta tak by zwierzę sprawiało wrażenie &#8220;odważnego i szalonego&#8221;. Ludzie wypuszczający je na arenę często upuszczają drewniane drzwi na ich głowę, w ten sposób byki często wychodzą na arenę z ranami głowy. Następnie wbija się im stalowe harpuny, zwane &#8222;banderillas&#8221; w grzbiet. Celem tego okrucieństwa jest osłabienie mięśni grzbietu. Liczba banderillas wynosi od 4 do 8. Potem człowiek zwany &#8222;pujador&#8221; z końskiego grzbietu wbija bykowi &#8222;puja&#8221;, czyli kolejny harpun, który jest przywiązany do dzidy około 12 centymetrową liną. &#8222;Puja&#8221; oraz lina wbite w kark byka tworzą około 20 centymetrowe dziury.
Sadystyczny &#8222;pujador&#8221; następnie przekręca grot w ciele zwierzęcia tworząc głębsze i szersze dziury. Każdy byk ma takie 2 lub 3 otwarte rany. Celem tej makabry jest przecięcie płuc, co jeszcze bardziej osłabi zwierzę. To wszystko to przygotowywanie zwierzęcia do walki z &#8222;dzielnym matadorem&#8221;. Matador przystępuje następnie do zabicia wyczerpanego zwierzęcia szablą.
Owi &#8220;matadorzy&#8221; często jednakże nie trafiają w serce, przeszywają jedynie płuca co sprawia, że byk dusi się swoją własną krwią. Jeśli matador rzeczywiście chybi serce, może przy pomocy małego noża zwanego &#8222;puntilla&#8221; przeciąć kręgosłup zwierzęcia, w ten oto &#8222;kulturalny sposób&#8221; publiczność może zobaczyć śmierć zwierzęcia, które de facto jest sparaliżowane i umiera w agonii.
Konie, które są używane przez Pujadores aby ranić byka a które przeżyły ataki byków są następnie używane do wyciągnięcia ciała byka, który jest jeszcze często świadomy z areny. Znane są przypadki, gdy byki są skórowane, ćwiartowane na żywca &#8222;dla zabawy&#8221;.
Konie używane do &#8220;walk byków&#8221; są podobnie traktowane, także smaruje się im wazeliną nozdrza, lub wkłada się im tam bawełnę, aby nie mogły wyczuć zapachu byka. Ich struny głosowe są przecięte tak aby nie mogły rżeć ze strachu przed atakiem byka rzucającego się w odwecie za ból, który zadaje im pujador, lub gdy byk rozcina swoimi rogami koński brzuch.
Zwierzęta te są zabierane z powrotem z areny z wnętrznościami na wierzchu, na zapleczu są zszywane najczęściej w pośpiechu i bez znieczulenia. Po takiej operacji konie najczęściej wracają na arenę na następną walkę. Konie, ci wierni przyjaciele służący człowiekowi, pod koniec swej służby są sprzedawane na rzeź lub umierają w agonii w trakcie &#8222;walki&#8221;. Są znane także przypadki gdy jeden byk w trakcie korridy zabił jedenaście koni, które umierały w agonii ku uciesze tłumu na arenie.
Taki jest prawdziwy obraz rzezi zwanej korridą &#8211; walką byków, która ma miejsce w Hiszpanii, Francji, Meksyku, Kolumbii, Peru oraz innych krajach.
Dlatego właśnie przygotowując tekst do prestiżowego wydawnictwa należy mieć na uwadze wszystkie aspekty tego barbarzyństwa.
Z poważaniem</i>
<br><br />Wykład o korridzie on-line: <a href="http://www.dailymotion.pl/video/x9kvsf_wykyad-caya-prawda-o-korridzie-la-v_animals" target="_blank">www.dailymotion.pl/video/x9kvsf_wykyad-caya-prawda-o-korridzie-la-v_animals</a>
<br>