VIVA

Szokujący raport o sprzedaży zwierząt na polskich targach

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Fundacja Viva! i niemiecka organizacja Animals Angels skontrolowały targi w Polsce. Zarejestrowano sceny niebywałego okrucieństwa i braku poszanowania nawet dla najprostszych potrzeb zwierząt. Sytuacja nie uległa poprawie, mimo wielu przypadków nagłośnionych przez media, obietnic urzędów i społecznego oburzenia.


W Polsce od lat ma miejsce łamanie prawa przy sprzedaży zwierząt na targach. Kontrola organizacji zajmujących się prawami zwierząt wykazała, że praktykowany jest obrót zwierzętami chorymi, niemającymi siły wejść do samochodów, a czasami nawet stać. Zdarzają się także akty przemocy wobec zwierząt, kopanie, wykręcanie ogonów, szarpanie za uszy, zrzucanie z wysokich samochodów. Częstą praktyką jest również handel zwierzętami poza terenem targowisk lub na targach niezalegalizowanych.


 – Pozwalanie na odbywanie się niezalegalizowanych targów przy samym inspektoracie weterynarii, niekontrolowany obrót zwierzętami, przemoc czy handel skrajnie zaniedbanymi zwierzętami sprawiają, że jedynym cywilizowanym wyjściem jest zakaz sprzedaży zwierząt na targach – mówi Cezary Wyszyński, prezes Fundacji MRNRZ Viva! – W obliczu bezradności urzędów i bezczynności wymiaru sprawiedliwości zachęcamy do wspierania postulatu wprowadzenia zakazu sprzedaży zwierząt na targach. Rozwiązania prostego i łatwego do kontrolowania – dodaje.


Fundacja Viva i niemiecka organizacja Animals Angels w 2011 i 2012 roku odwiedziła ponad 20 targów w Polsce. Najczęstsze stwierdzone nieprawidłowości to:
– obrót zwierzętami chorymi – niemającymi siły wejść do samochodów, a czasami nawet stać
– przywożenie niedojonych krów, które stoją wiele godzin z mlekiem kapiącym z wymion
– krowy i konie z niekorygowanymi kopytami w stopniu powodującym wyginanie stawów i cierpienie
– obrót zwierzętami na targach niezalegalizowanych
– obrót zwierzętami poza terenem targowiska
– targowiska, zarówno zalegalizowanie jak i nielegalne, niespełniające prawie żadnych wymogów stawianym ich przez rozporządzenie
– brak rampy załadunkowej, rampa zniszczona lub rampa nieużywana
– przypadki wciągania zwierząt od nieprawidłowej strony rampy
– załadunek i rozładunek zwierząt na pojazdy nieprzystosowane, bez ramp, z ostrymi krawędziami
– zmuszanie zwierząt do wskakiwania na kilkudziesięciocentymetrową wysokość
– brak ochrony przed warunkami atmosferycznymi – wielogodzinne trzymanie zwierząt na pełnym słońcu w temperaturach powyżej 30 stopni. Zimą zwierzęta są sprzedawane również w temperaturach -20 stopni bez żadnej ochrony.
– brak pojenia zwierząt – na skutek braku odpowiedniej infrastruktury na terenie bądź zaniedbania sprzedających
– bicie zwierząt, a czasami wręcz katowanie elektrycznymi poganiaczami (wykręcanie ogonów, szarpanie za uszy, zrzucanie z wysokich samochodów)
– pakowanie zwierząt do worków (świń, cieląt i kur) i wrzucanie ich do bagażników samochodowych
– podłoże na targach jest śliskie, często nieutwardzone w całości, pokryte odchodami i moczem, co powoduje przewracanie się zwierząt. Szczególnie w przypadku opadów śniegu lub deszczu na podłożu zalega błoto.
– nadzór weterynaryjny praktycznie nie istnieje. Na targach nielegalnych nie ma go z oczywistych powodów. Na targach legalnych lekarze weterynarii nie poruszają się po terenie, nie zwracają sprzedającym uwagi na stan zwierząt i obchodzenie się z nimi. Obsługa targu również nie interesuje się stanem zwierząt (częściej zajmuje się ukrywaniem zwierząt chorych lub źle traktowanych).

Dlaczego domagamy się zakazu sprzedaży zwierząt?
W przeszłości było podejmowanych wiele prób poprawy warunków na targach, ale na dłuższą metę są one nieskuteczne.
Przykłady:
1. Budowanie ramp – rampy nie są używane a czasami zwierzęta są na nie wciągane od nieprawidłowej strony.
2. Podpisywanie porozumień z organizatorem – porozumienia nie są dotrzymywane i sytuacja po chwilowej poprawie wraca do poprzedniego stanu.
3. Składanie spraw do prokuratury – w latach 2010-2012 uzyskaliśmy 4 wyroki skazujące – po kilkunastomiesięcznych procesach, pozostały bez wpływu na pozostałych sprzedających oraz na zarządzających targami.
4. Nagłaśnianie w mediach – media i opinia publiczna są oburzone tym, co się dzieje na targach, ale to nie ma przełożenia na sytuację na nich.
5.  Egzekwowanie nadzoru od odpowiednich służb – Inspekcja Weterynaryjna, która ma nadzór nad targami nie wywiązuje się z niego – lekarze nie chodzą po terenie targu – w najlepszym wypadku zajmują się wypełnianiem dokumentów. Najwyższa Izba Kontroli zleciła przygotowanie raportu o przestrzeganiu przepisów na targach… właśnie Inspekcji Weterynaryjnej, która skontrolowała sama siebie i nie wykryła żadnych nieprawidłowości – nagrania z części rzekomo prawidłowo działających targów znajdują się naszej stronie www.polskitarg.pl.

W związku z powyższym Fundacja MRNRZ Viva! domaga się wprowadzenia zakazu sprzedaży zwierząt na targach. Od 1 stycznia 2012 taki zakaz obejmuje psy i koty. Fundacja chce go rozszerzyć na pozostałe zwierzęta. Petycja w tej sprawie dostępna jest na stronie www.polskitarg.pl