VIVA

Dzień Mleka Roślinnego – fotorelacja i wyniki konkursu

Tegoroczny Dzień Mleka Roślinnego już za nami! W tym roku świętowaliśmy aż w sześciu miastach – w sobotę 22 sierpnia w Warszawie, Toruniu i Łodzi, a dzień później w Bełchatowie, Bydgoszczy i Gdańsku.

Dzień Mleka Roślinnego był okazją, by przekonać się, jak wiele możliwości daje współczesna kuchnia bez nabiału. Napoje i produkty na bazie soi, owsa, migdałów czy innych roślin coraz częściej goszczą na polskich stołach, a ich dostępność stale rośnie – zarówno w sklepach, jak i w gastronomii. Przy stoiskach Fundacji Viva! można było spróbować napojów roślinnych oraz innych alternatyw dla nabiału, porozmawiać o diecie roślinnej i zabrać ze sobą bezpłatne materiały oraz przepisy. Na uczestników czekał także konkurs degustacyjny, który mogliśmy zorganizować dzięki trzem markom od lat wspierającym rozwój kuchni roślinnej: Magda Roślinna, Oatly i Wege Siostry.

Wydarzenia były skierowane zarówno do osób, które już ograniczają produkty odzwierzęce, jak i tych, które dopiero chcą spróbować kuchni roślinnej. Degustacje były okazją do poznania nowych produktów i smaków, a rozmowy z naszymi wolontariuszkami i wolontariuszami – do zdobycia praktycznej wiedzy i materiałów ułatwiających rezygnację z tradycyjnego nabiału.

Roślinny nabiał to coś więcej niż mleko do kawy

Rozmowy podczas tegorocznych obchodów Dnia Mleka Roślinnego pokazały, że roślinne alternatywy dla nabiału wciąż potrafią zaskakiwać. Pytaliście nas nie tylko o napoje roślinne. Niektórzy z Was byli zdziwieni, jak wiele produktów może dziś zastąpić tradycyjny nabiał. Oprócz napojów roślinnych do kawy czy porannej granoli dostępne są także alternatywy dla kefirów, jogurtów, lodów, serów czy twarożków. Kuchnia roślinna jest coraz bardziej różnorodna, a wybór produktów pozwalających ograniczyć lub całkowicie zrezygnować z nabiału jest dziś naprawdę duży. Warto o nich rozmawiać nie tylko w kontekście smaku i kulinarnych możliwości, ale także zdrowia, wpływu produkcji żywności na środowisko oraz – przede wszystkim – dobrostanu zwierząt.


Krótkie filmiki nagrane z okazji Dnia Mleka Roślinnego przez znanych i lubianych influencerów przekonały, że rezygnacja z tradycyjnego nabiału to żadne wyrzeczenie! Adam Kuncicki i Pamazany Trener – są świetnym przykładem na to, że budowanie masy mięśniowej i wyniki sportowe są na diecie roślinnej są nie tylko możliwe, a wręcz bardziej prawdopodobne! Kasia Rejman i Romcia Fit od lat przekonują, jak pyszne i wartościowe są posiłki roślinne, a Karolina i Krzysztof Skiba zachęcali do spróbowania roślinnych alternatyw dla dobra zwierząt.

W obronie krów

Dzień „Mleka” Roślinnego był dla nas również okazją, by przypomnieć o losie krów wykorzystywanych w produkcji nabiału. W Polsce nadal tysiące krów są utrzymywane na uwięzi, co znacząco ogranicza ich możliwość swobodnego poruszania się i realizowania naturalnych potrzeb. Osoby odwiedzające nasze stoiska mogły podpisać petycję na rzecz zakazu utrzymywania krów w systemie uwięziowym. Dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się ją poprzeć! Dziękujemy też wszystkim markom za przekazane produkty, twórcom i twórczyniom za wsparcie, a przede wszystkim Wam – za obecność, rozmowy, degustowanie, podpisywanie petycji i wspólne świętowanie. Mamy nadzieję, że za rok będzie nas jeszcze więcej! 🙂

A na zakończenie mamy dla Was jeszcze jedną, wyjątkową historię. W ramach tegorocznych obchodów Dnia Mleka Roślinnego poprosiliśmy Was o podzielenie się własnymi historiami związanymi z roślinnymi alternatywami dla nabiału. Jedną z nich napisała Julia Szczupider. Ta opowieść chwyciła nas za serce – werdykt jury był jednomyślny! Julia otrzymuje nagrodę główną – voucher od marki Wege Siostry na roślinne zakupy. Gratulujemy!

Historia Julii – moje pierwsze „mleko” roślinne


Moja historia z dietą roślinną zaczęła się od tego, że moja najlepsza przyjaciółka została wegetarianką. Jako porządny obywatel regularnie, razem z innymi znajomymi, wyśmiewaliśmy ją z tego powodu, bo przecież to takie śmieszne postawić się okrucieństwu. Na szczęście, mój rozum postanowił obserwować Pannę X, jej wybory, zaczęłam także oglądać filmiki z rzeźni i tym oto sposobem postanowiłam przestać jeść mięso. (Był jeden filmik, który najbardziej zakuł mnie w serce i nie był on z rzeźni. Był to ubój rytualny, byk przywiązany do pala na środku placu a po obu jego stronach mężczyźni z siekierami. Tłum poganiał byka, aby ten chodził dookoła pala, a mężczyźni wbijali mu siekiery w kark. Byk już nie mógł chodzić z odrąbaną połową głowy, a oni dalej go poganiali. Aż w końcu głowa wisiała już tylko na fałdzie skóry. Nawet jak to piszę, to moje serce ściska niemiłosierny ból. Nie mówiąc o tym zwierzęciu.)

Nie było to takie łatwe, ponieważ na samym początku moi rodzice się nie zgodzili. Mimo mojego dużego oporu kazali mi jeść mięso. Kilka miesięcy później byłam z nimi na wakacjach i oznajmiłam, że to koniec, nie będę przyczyną śmierci tylu zwierząt. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu zgodzili się i tak 10 lat temu przestałam jeść mięso. Przez kilka lat byłam wegetarianką i raz nawet usłyszałam od swojego byłego chłopaka, że chyba nie przejdę na weganizm, bo wegetarianizm okej, ale weganie to już radykały. A mamusia tego samego chłopaka powiedziała mi, że no ja muszę nauczyć się robić kurczaka, bo jej kochany synek nie będzie się żywił roślinami… Wiadomo, jak się to skończyło. Pewnej pięknej wiosny postanowiłam, że już dosyć tego, nie wolno tak traktować zwierząt, matek i całkowicie porzuciłam produkty odzwierzęce. To była moja najlepsza decyzja w życiu.

U mnie w domu gotuje tata, więc jak przyjeżdżałam do domu, to na początku marudził, że bez tego i bez tamtego. To było w roku 2020, teraz mamy rok 2026, moi rodzice są wegetarianami, mój brat ze swoją dziewczyną przestali jeść mięso! To tylko półśrodek, ale o kurde, jaka jestem z nich dumna. Tylko mój chłopak się opiera i dalej przyczynia do wielkiej krzywdy. Jest mi z tego powodu przykro, bo uświadamiam go co robi, a on niewzruszony brnie w mordowanie zwierząt. Może to jeszcze nie jego pora, a może powinnam zmienić partnera… żarcik (ale nie do końca). Z całego serca do dzisiaj dziękuję Pannie X, że pokazała mi, że można inaczej. Dzięki niej jestem lepszym człowiekiem. Dzięki niej, poprzez mnie, coraz więcej osób dokonuje świadomych, mimo że nieidealnych, wyborów.

Przejdź do treści