VIVA

Interwencja w sprawie Majki

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kilka dni temu otrzymaliśmy zgłoszenie o bardzo chorym kucyku, który ma problemy z nogami. Pomimo złego stanu zdrowia konia właściciel nie wezwał weterynarza i nie podjął natychmiastowego leczenia.

Tak jak w przypadku każdej interwencji, pojechaliśmy na miejsce w asyście policji. Na łące, pod wiatą ze starej przeciekającej plandeki stała Majka. Od razu można było stwierdzić, że jest chora i cierpi. Próbowaliśmy przeprowadzić ją kilka metrów, jednak każdy ruch sprawiał jej ból. Okazało się, że powodem cierpienia konika jest zaawansowany ochwat. Dodatkowo przerośnięte i mocno zaniedbane kopyta utrudniają poruszanie się i przysparzają ból. Niestety,właściciel uważał, że klaczka czuje się dobrze i nie trzeba jej leczyć. Ustawa o ochronie praw zwierząt pozwala odebrać zwierzę, kiedy jego zdrowie lub życie jest zagrożone. Właściciel nie chciał dobrowolnie oddać kucyka, dlatego

musieliśmy odebrać ją siłą. Dzięki asyście funkcjonariuszy udało nam się wprowadzić Maję do przyczepy.

Majka pojechała do kliniki dla koni koło Gniezna. Po badaniu lekarz weterynarii specjalizujący się w leczeniu koni rzeczy został spowodowany długotrwałym zaniedbaniem – gdyby zwierzę otrzymało fachową pomoc wcześniej, jej stan potwierdził ochwat. Doszło także do rotacji kości w puszce kopytowej, to sprawia, że koń odczuwa ogromny ból. Taki stan zdrowia nie byłby tak ciężki. Teraz najważniejsze jest, aby Majka miała profesjonalną opiekę i dostawała odpowiednie leki.

Ma duże szanse na powrót do zdrowia. Niestety leczenie będzie długotrwałe i kosztowne.Cały proces leczenia wraz z podkówkami ortopedycznymi to koszt 2500 złotych. Takie podkówki są niezbędne w leczeniu zmian poochwatowych.