VIVA

Ratujemy Bajkę, co do rzeźni jechać nie chciała!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Bajka, która próbowała zawalczyć o swoje życie!

Bajka stoi w swoim boksie. W stajni, która była jej domem przez ostatnie lata, słychać tylko świszczący wiatr. Jeszcze parę tygodni temu było tutaj gwarno. Teraz nastała głucha cisza. Zostały puste boksy i Bajka, która czeka na wyrok śmierci. Właściciel wysprzedał stado. Młode i produktywne konie znalazły nabywców. Stare i wysłużone nie miały tyle szczęścia.

Przyjechał handlarz. Właściciel wiedział, że jadą do rzeźni. Wszystkie konie posłusznie weszły do koniowozu. Tylko Bajka walczyła bardzo długo i ostatecznie handlarzowi nie udało się jej załadować na samochód. Została. Ale tylko na chwilę. Pojedzie do ubojni następnym transportem.


Bajka ma już 18 lat. Całe życie służyła człowiekowi. Rodziła źrebaki, woziła 
jeźdźców. Mimo zasług jej czas dobiega końca. Za kilka dni podzieli los 
swoich towarzyszy. Przyjedzie po nią ten sam handlarz. Bajka pozna jego zapach. Niestety, kolejny raz już jej się nie uda odroczyć swojego wyroku.
 

Dowiedzieliśmy się o Bajce przypadkiem. Szukaliśmy siana dla naszych koni i gospodarz opowiedział nam o klaczy, która nie dała się załadować do transportu. Jej właściciel zgodził się ją nam odsprzedać, jeśli uda nam się zebrać pieniądze zanim przyjedzie handlarz. Potrzebujemy 3000 złotych do 15 grudnia. Dlatego po raz kolejny zwracamy się do Państwa o pomoc. Sprawmy by walka Bajki dała jej wygraną! 

Liczy się każda, nawet najmniejsza pomoc! Prosimy o wpłaty na konto zbiórkowe.

http://ratujkonie.pl/numery-kont/

Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:

biuro                 22 349 97 74                                                                 

Iwona                  797 649 508                                                        

Dominika          797 649 509