VIVA

IV zjazd w Schronisku w Korabiewicach

Już po raz czwarty Aktywistki i Aktywiści grup lokalnych Vivy! spotkali się na letnim zjeździe w naszym Schronisku w Korabiewicach. Dwa intensywne dni prac w schronisku, obcowania z uratowanymi zwierzętami oraz integracji naładowały nasze akumulatory!

Na zjeździe karmił nas roślinnie Piotrek Henschke, a piękną oprawę fotograficzną zapewnił Mikołaj Jastrzębski.

37

Przeczytajcie, co o zjeździe piszą sami uczestnicy!

Mimo, że jestem w schronisku co tydzień i praca ze zwierzętami nie jest mi obca, to na zjazd VIVY czekałam z niecierpliwością. To cudowne uczucie, kiedy w jednym miejscu zbiera się tyle empatycznych i pięknych osób. Dwa dni w takim towarzystwie i człowiek jest naładowany pozytywną energią na kolejne miesiące. Walczymy o prawa zwierząt wspólnie. Z taką ekipą można zdobywać góry!

Kasia, Viva! WarszawaNa każdy zjazd Vivy! w Korabkach czekam już od momentu, w którym z niego wyjadę. Przez jeden weekend poznaję kolejnych wspaniałych ludzi, o podobnym spojrzeniu na świat, motywujemy się wzajemnie do dalszych działań, dzielimy pomysłami i energią Malwina, Viva! Poznań

24
21

Zjazd Vivy to już taki stały punkt obowiązkowy w wakacje! Piękne miejsce w którym można zobaczyć o co tak naprawdę walczymy i poznać wspaniałych ludzi. To daje dużo sił! Tyłu dobrych ludzi w jednym miejscu! I wtedy czuje bardziej, że to wszystko ma sens!Ola, Viva! ŚląskMimo długiego stażu w Vivie, na zjeździe byłam pierwszy raz. Jechałam do Korabiewic pełna obaw – schroniska zawsze negatywnie wpływają na moje samopoczucie, kojarzą mi się ze smutkiem, brakiem nadziei. Zjazd zaskoczył mnie pod każdym względem – cudowna atmosfera, która obejmuje nie tylko pracowników i wolontariuszy, ale również zwierzęta! Miłość, która wręcz unosi się w powietrzu, niesamowita energia, która pozwala na ciężka pracę nawet w 40 stopniowym upale. Wróciłam szczęśliwa i pewna, że Vivę tworzą świetni ludzie, dla których dobro zwierząt jest i zawsze będzie najważniejsze.Gabrysia, Viva! Kraków

1
5
2

Na zlocie w Korabiewicach byłam po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Wspaniałe było zobaczyć tak szczęśliwe i zadbane zwierzęta, a także przekonać się, jak odpowiedzialną i ciężką, ale niezwykle satysfakcjonującą pracę wykonuje się na co dzień w tym schronisku. Cudownie było też poznać wolontariuszy z grup lokalnych i móc porozmawiać, wymienić się doświadczeniami związanymi z działaniami na rzecz zwierząt czy zjeść razem pyszne wegańskie jedzenie. Polecam każdemu wolontariat w Vivie oraz ten wyjazd. Do zobaczenia!Gabriella, Viva! WrocławLudzie… zdobywają oceany, podbijają niebo, a nawet przekraczają barierę dźwięku. Niestety wciąż za mało interesują się losem najbliższych, czyli zwierząt. Goszcząc na zjeździe wolontariuszy w Korabiewicach doznałam bardzo wielu pozytywnych emocji. Wplątała się euforia spowodowana bliskim kontaktem z kozami, końmi, psami czy krowami, wewnętrzna radość z niesienia pomocy w postaci sprzątania boksów, czy malowania stajni jak i łez, gdy już wieczorem zobaczyłam wszystkich nas razem, ludzi zmęczonych pracą, ale szczęśliwych, ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny, dla których bardzo często ważniejszy, niż ich sam.  Dziękuję Wam… to cudowna lekcja pokory.Agnieszka, Viva! ŁódźW Vivie działam ponad trzy lata. W Korabiewicach jestem po raz drugi. Takie spotkania to wymiana doświadczeń, a przede wszystkim spotkania ludzi, którym nie jest obojętny los zwierząt. Poznałam wspaniałe osoby, które na co dzień pomagają zwierzętom, osoby pełne empatii i entuzjazmu. W schronisku poznajemy zwierzęta gospodarskie, z którymi nie mamy możliwości obcować na co dzień. Cudownie popatrzeć jak wszystkie te zwierzęta cieszą się wolnością, są objęte najlepszą opieką i mogą spędzić życie w naturalnych warunkach z daleka od opresji. Mam nadzieję, że za rok znowu spotkamy się w Korabiewicach.

 Karolina, Viva! Rzeszów 

9
15
36

Jestem szczęśliwa i ogromnie wdzięczna, że mogłam wziąć udział w tegorocznym zjeździe wolontariuszy Vivy w Korabiewicach. Poznałam fantastycznych ludzi z całej Polski, którzy walczą na co dzień o prawa zwierząt. Miałam okazję zobaczyć, jak funkcjonuje dobrze prowadzone schronisko dla zwierząt – wymaga to ogromu pracy i zaangażowania, ale dzięki temu mnóstwo zwierząt znalazło tam swój azyl. Te dwa dni spędzone w Korabkach dały mi ogromnego kopa do dalszego działania na rzecz zwierząt!Ola, Viva! SłupskZjazd w Korabiewicach był świetną okazją do spędzenia czasu z ludźmi, którzy myślą podobnie. Zwierzęta są wspaniałe i choć ciężko pracowaliśmy, to weekend upłynął bardzo szybko i przyjemnie. Nie był to mój ostatni raz tam, chciałbym jeszcze mieć okazję skorzystać z masażu małych kózek, które mnie bardzo polubiły;)  Świetnie się bawiliśmy, integrowaliśmy i  smacznie roślinnie jedliśmy – czego chcieć więcej?Maciek, Viva! PiotrkówW fundacji Viva działam od zeszłego roku. I cały czas poznaję wspaniałych ludzi, którzy chcą lepszego losu dla zwierząt. Zjazd w Schronisku w Korabiewicach to okazja, aby zobaczyć, jak nasze działania funkcjonują w rzeczywistości. Wspólna praca w schronisku to niezwykle doświadczenie, ale też okazja to poznania się nawzajem. Już nie mogę się doczekać spotkania za rok!Kuba, Viva! BydgoszczDziałaj z nami! Zgłoś się do Magdy: magda.j@viva.org.pl 

3
4
12
11
13
14
8
17

16
18

 

22
23
25
26
31
33
30
29
35
Skip to content