VIVA

Sąd za cierpienia misia Mago

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Antoni Gucwiński, były dyrektor wrocławskiego zoo, znów stanie przed sądem jako oskarżony o znęcanie się nad niedźwiedziem brunatnym Mago. Sąd Najwyższy skasował wczoraj uniewinniający go wyrok.<br />W 1997 r. Gucwiński kazał zamknąć Mago w niewielkim betonowym bunkrze, bo niedźwiedź pokrył swoją siostrę. Z kilkumetrowego karceru nie wypuszczano go przez prawie dziesięć lat. Gdy w 2006 r. opisaliśmy jego los, dyrektor tłumaczył się, że nie miał pieniędzy na nowy wybieg dla Mago i nie mógł się też go pozbyć, bo żaden ogród zoologiczny go nie chciał. A na kastrację zwierzęcia się nie zdecydował, bo – jak tłumaczył – jest "świetnym materiałem genetycznym".

Fundacja VIVA! Akcja dla Zwierząt skierowała do prokuratury doniesienie na Gucwińskiego. A gdy ta umorzyła sprawę, wniosła do sądu własne oskarżenie. Ale wrocławskie sądy rejonowy i okręgowy uniewinniły byłego dyrektora. W uzasadnieniu stwierdziły, że nie znęcał się nad Mago, gdyż nie zadawał mu cierpień celowo, a tylko świadome działanie można uznać za znęcanie. Wczoraj taka argumentacja poległa.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Najwyższy stwierdził, że wrocławskie sądy rażąco naruszyły prawo. Podzielił też pogląd prawniczki fundacji mecenas Iwony Elżanowskiej, która we wniosku kasacyjnym podniosła, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt już samo przetrzymywanie niedźwiedzia w niewłaściwych warunkach jest znęcaniem się nad nim.

– Ustawa precyzuje, że zwierzęciu należy zapewnić właściwe warunki bytowania, czyli takie, które zapewniają mu egzystencję zgodnie z potrzebami – tłumaczy mecenas Elżanowska. – A dyrektor Gucwiński świadomie, na wiele lat, umieścił dorosłego niedźwiedzia w niewielkim betonowym pomieszczeniu, bez kontaktu ze światem. Zresztą sam przyznał się do tego przed sądem.

Sąd Najwyższy uznał też za kompromitującą opinię biegłego prof. Andrzeja Dubiela z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego, który stwierdził, że "jeżeli Mago po dziesięciu latach nie zdechł, to znaczy, że miał dobre warunki, bo gdyby miał złe, toby padł".

– To bardzo ważny wyrok – mówi Cezary Wyszyński z fundacji VIVA!. – Uważam, że wrocławskie sądy potraktowały sprawę Gucwińskiego emocjonalnie i tendencyjnie, a SN stanął ponad wszystko i przyznał nam rację. Gdyby poparł twierdzenie, że znęcanie jest tylko wtedy, kiedy ktoś celowo zadaje ból, to każdy mógłby się tłumaczyć, że nie chciał zwierzęcia skrzywdzić, bez względu na to, jak je traktował.<br><br />http://wyborcza.pl/1,76842,7260394,Sad_za_cierpienia_misia_Mago.html
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,36813,7257208,Antoni_Gucwinski_bedzie_znow_sadzony_za_niedole_Mago.html<br>