Ponad pół miliona osób podpisało obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt (druk 700). To wyraźny sygnał: Polki i Polacy oczekują realnych zmian w walce z bezdomnością zwierząt. Od lat problem pozostaje nierozwiązany. Schroniska są przepełnione, samorządy wydają miliony złotych, a liczba bezdomnych zwierząt w Polsce wciąż rośnie. Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego bezdomność zwierząt wciąż rośnie?
Główna przyczyna jest prosta i od lat niezmienna:
- niekontrolowane rozmnażanie zwierząt
- brak powszechnego czipowania
Obecny system nie eliminuje źródła problemu – skupia się wyłącznie na jego skutkach. Kastracja i znakowanie zwierząt to jedyne sprawdzone rozwiązania, które realnie ograniczają bezdomność. Budowanie kolejnych schronisk nie rozwiązuje problemu – to jedynie kosztowne leczenie skutków. Kluczowe jest działanie u podstaw.
Co zakłada projekt ustawy (druk 700)?
Obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt to kompleksowe podejście do problemu. Zakłada m.in.:
- obowiązkowe czipowanie zwierząt
- realne ograniczenie pseudohodowli
- skuteczny nadzór nad rozmnażaniem
- zwiększenie odpowiedzialności opiekunów
- poprawę warunków utrzymania zwierząt (w tym zakaz trzymania na łańcuchach)
To systemowa zmiana, która uderza w przyczyny bezdomności, a nie tylko jej skutki.
Skala problemu bezdomności zwierząt w Polsce
Od ponad 20 lat wiadomo, że bezdomność zwierząt w Polsce osiąga alarmujący poziom – prawdopodobnie jeden z najwyższych w Europie. Szacuje się, że w Polsce żyje ponad milion bezdomnych zwierząt. System opieki nad zwierzętami:
- jest niewydolny i niekontrolowany
- generuje ogromne koszty dla samorządów
- nie przynosi realnych efektów
Powód? Zwierzęta wciąż nie są powszechnie kastrowane i czipowane.
Bezdomność zwierząt zaczyna się w domach
Problem nie zaczyna się w schroniskach – zaczyna się w domach ludzi. Bezmyślne rozmnażanie zwierząt i brak oznakowania prowadzi do przepełnionych schronisk i cierpienia zwierząt, dla których często schronisko jest miejscem, w których dożywają końca swoich dni. Każdy opiekun psa lub kota powinien mieć świadomość, że brak odpowiedzialności oznacza realne konsekwencje. Czipowanie zwierząt oraz ich kastracja są koniecznością – są ponadto powszechne w większości krajów UE. Zwiększanie liczby schronisk i finansowania nie rozwiązuje problemu. To działanie reaktywne, nie systemowe. Organizacje prozwierzęce od lat wskazują jasno: tylko połączenie kastracji i czipowania przynosi realne efekty. Nie możemy dłużej ignorować faktów. Wiemy, co działa – teraz potrzebne są decyzje.