VIVA

Badania koni z Morskiego Oka w 2020 roku się nie odbędą

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Badania koni z Morskiego Oka

Po raz pierwszy od lat Tatrzański Park Narodowy odwołał badania koni z Morskiego Oka. Od wiosny przekładanie i odwoływanie tegorocznych badań koni urzędnicy tłumaczyli pandemią. W rezultacie przez cały sezon letni, w którym żadne obostrzenia nie obowiązywały, na trasie pracowały nieprzebadane konie.

Pierwsze informacje o tym, że przedsezonowe badania koni nie odbędą się w wyznaczonym czerwcowym terminie, otrzymaliśmy jeszcze w maju. Już wówczas Tatrzański Park Narodowy tłumaczył to brakiem możliwości ich przeprowadzenia z powodu pandemii. Problemy te wynikały np. z braku możliwości zachowania dystansu podczas badań pomiędzy lekarzami weterynarii a furmanami.

Oczywiście rozumieliśmy ten argument w czasie, w którym obowiązywały liczne obostrzenia, związane z COVID-19. Ale w wakacje wszystkie te obostrzenia zniesiono. Nie trzeba było nosić maseczek na świeżym powietrzu, a furmani na wozach mogli przewozić pełną dopuszczalną liczbę pasażerów. Więc to był odpowiedni czas na przeprowadzenie badań koni – mówi Anna Plaszczyk, koordynatorka kampanii ratowania koni z Morskiego Oka w Fundacji Viva!.

Badania przełożone na jesień

Jednak Tatrzański Park Narodowy zdecydował o przełożeniu badań na jesień. Miały mieć formę badań posezonowych, o których prowadzenie walczymy od wielu lat.

Nie tylko my, ale też lekarze weterynarii od lat podkreślają, że określenie wpływu tej pracy na zdrowie zwierząt jest możliwe tylko wtedy, jeśli badania koni są wykonywane przed sezonem i po nim. A ich wyniki porównywane ze sobą. Jednak rezygnacja z badań przedsezonowych na przecz posezonowych nie ma żadnego sensu. Dodatkowo już w czerwcu wszystko wskazywało, że druga fala zachorowań nastąpi jesienią. W tej sytuacji było dla nas jasne, że badania koni w rezultacie się nie odbędąmówi Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji Viva!.  

Badania posezonowe Tatrzański Park Narodowy wstępnie zaplanował na końcówkę października. W obszernym piśmie do TPN przedstawiliśmy liczne problemy, związane z wykonaniem badań koni w tym terminie.

Po pierwsze to okres niskiego ruchu turystycznego na trasie. A to wiąże się z brakiem osób chętnych na przejazd wozami. Od lat podkreślamy, że badania koni mogą być uznane za wiarygodne tylko gdy lekarze weterynarii wykonują je po pokonaniu przez wszystkie zwierzęta trasy z pełnym obciążeniem. Czyli z 12 osobami na wozie. Bo jeśli chcemy określić jak praca ta wpływa na konie, musimy je badać pełnym obciążeniem. Tymczasem zwierzęta, nawet w szczycie sezonu, są badane po pokonaniu trasy z pustym wozem, który przecież nie powoduje przeciążenia – tłumaczy Anna Plaszczyk

Wadliwy plan badań

Wszystkie dotychczasowe badania były prowadzone wadliwe, bo zwierzęta były badane także po pokonaniu trasy z pustym wozem. W 2019 roku było to 30% koni, w 2018 – 20%. Tylko niewielki odsetek zwierząt był badany po pokonaniu trasy z pełnym dopuszczalnym w regulaminie TPN obciążeniem. W 2019 roku konie, przebadane po przewiezieniu 12 osób, stanowiły 20% wszystkich zbadanych. W 2018 roku – 26%. A to nie pozwala na oszacowanie przeciążenia dla całej stawki pracujących tam zwierząt. Dodatkowo podczas badań konie pokonują trasę znacznie wolniej, niż podczas codziennej pracy na trasie. To wyraźnie wpływa na wysiłek, a w rezultacie – na wykrywalność przeciążeń w parametrach wysiłkowych i spoczynkowych.

W związku z tym przesłaliśmy do TPN po raz kolejny pismo, zawierające postulaty prawidłowej organizacji badań koni. Domagaliśmy się badania koni po pokonaniu trasy z pełnym obciążeniem, np. w postaci zważonych worków z piaskiem. Ale także monitorowania czasu kursu i godzin poszczególnych badań. Oraz wykonywania indywidualnego badania ortopedycznego, które jest niezbędne do oceny stanu zdrowia zwierząt – tłumaczy Anna Zielińska.

Ostateczne odwołanie badań

Jesienią Podhale szybko znalazło się jednak w czerwonej strefie, co w praktyce uniemożliwiło przeprowadzenie badań. Wkrótce całą Polskę objęły restrykcje. W tej sytuacji Tatrzański Park Narodowy poinformował nas, że z powodu pandemii oraz wcześnie zapadającego zmroku, przeprowadzenie badań koni nie będzie już możliwe.

Po raz kolejny mamy sytuację, w której Tatrzański Park Narodowy robi wszystko, by nie robić nic w sprawie koni z Morskiego Oka. W szczycie sezonu, kiedy nie mieliśmy żadnych obostrzeń związanych z pandemią, Komisja mogła przeprowadzić badania koni. I wykluczyć z pracy chore zwierzęta. Tatrzański Park Narodowy mógł też, organizując badania zgodnie z naszymi postulatami sprawdzić, czy ich wyniki potwierdzają czy wykluczają przeciążenia. A te z poprzednich lat, choć niedoskonałe i tak pokazują, że konie pracują w przeciążeniu. Tymczasem po raz pierwszy od wielu lat w tym roku badania koni w ogóle się nie odbyły – dodaje Anna Plaszczyk.

Walczymy o zakaz

Wciąż walczymy o zakaz wykorzystywania koni do transportu turystów na trasie do Morskiego Oka. Pomóż nam – podpisz petycję. Więcej informacji o akcji ratowania koni z Morskiego Oka znajdziecie tu.